ciężaróki wojskowe

Wywietlono posty znalezione dla hasa: ciężaróki wojskowe




Temat: Ciężarówki blokujące ulice - gdzie policja?
Robisz się coraz bardziej żałosny.

Nie wolno zakładać łańcuchów jeżeli jest leciutka warstewka lodu tylko, bo
nacisk po ładnych parę ton na łańcuch to zabójstwo dla nawierzchni drogi.

Wojskowe ciężarówki... Żałosny jestes.
www.youtube.com/watch?v=8VOULfira3o&feature=related
Może te od razu, bo zarządca dróg nie daje rady posypywać głównych ulic solą?

Towar nie czeka na lepsze czasy, bo nikt nie płaci ciężarówkom za stanie. A bez
cięzarówek dziesiątki czy setki ludzi będą jeździć w panice po całym mieście
szukając chlebusia, bułeczek i papieru toaltetowego. A nawet chińskich majtek,
bo bez papieru na tych co mają, będą sie szybko pojawiać brązowe ślady. I wtedy
korki będą o wiele większe.

Jakoś dziwnym trafem w piątek ostatni byłem w Anglii, i to pomimo panikarskich
komunikatów w radio. Drogi były odśnieżone, pługów o 6 rano było więcej na
drodze niż zwyczajnych cieżarówek. A w UK TIRy mają trzy osie w ciągniku
siodłowym zazwyczaj a często i automatyczne skrzynie biegów. Jechałem sobie
drogą A66, przez piękne zaśnieżone góry Cumbrii. NIe widziałem ani jednego TIRa
mającego problemy z podjazdem pod górkę. Więc jak to jest, że w kraju w którym
10 cm śniegu to klęska żywiołowa się da, a w we Wrocławiu, w którym tylko za
mojej pamięci było parę takich zim, że śniegu było po kolana się nie da?

I nie chrzań bzdur o przeładunkach na samochody terenowe. Wiesz jaka jest
ładowność wojskowej cięzarówki? Dla stara 266 w warunkach szosowych - 5 ton.
Jednego TIRa trzeba by przeładować na 5 starów. To by dopiero były korki...

Łatwo się chrzani i psioczy na TIRowców, ale po prostu trzeba zamknąć japę i się
pogodzić, że jak drogowcy nawalają, to się rózne pojazdy będą ślizgać, i tyle.

A jak nie potrafisz się z tym pogodzić, że jak jest ślisko to są korki, to
posiedź w domu i poczekaj na lepsze czasy. Tylko już nie chrzań na forum, proszę.


Zobacz reszt wypowiedzi





Temat: PiS, W.Dąbrowski, skandal
W danym wypadku chodziło o tekst literacki, drukowany w nieistniejącym już
pismie dla dzieci (po ciągu dalszym cytowanej rozmowy WSiP, już bez
organizowania seansów spirytystycznych ze "znanymi autorami" płaci kasę do
ZAIKS-u ).
13 grudnia była niedziela. Poniedziałek zaczeliśmy z mamą od polowania na chleb.
W naszym samie przy Braci Załuskich na pustych półkach zieleniły się paprotki i
fikusy. Chleba nie ma i nikt nie wie czy będzie. W samie koło baru Sady też
nikt nic nie wie, grupka przestraszonych ludzi, przez szybę przyglada się
transporterowi SKOT i drużynie żołnierzy, grzejących się przy koksowniku.
Trzeba szukać dalej - mijając pancerkę idziemy Broniewskiego do sklepu przy
poczcie. Ulicą jadą trzy gąsienicowe transportery, wieżyczki obracają się w
kierunku przechodniów. Na Stołecznej koło sklepu kilka pań dyskutuje, czy nie
szukać chleba w Śródmieściu. Ktoś lepiej poinformowany mówi, że na wiadukcie
stoją czołgi, żołnierze żądają przepustek na wyjście z Żoliborza.
Wracamy, ulicą ciągną wojskowe cieżarówki, poprzedzane wozem pancernym.
Skręcamy na Zatrasie, szukać szczęścia w sklepiku na Przasnyskiej. W środku
kolejna grupka wściekłych ludzi. Na półkach żadnego towaru, nawet dyżurnego octu
Nagle z zaśnieżonej ulicy wpada mężczyzna z elektryzującą wiadomością: pod
strajkującą piekarnią na Krasińskiego od czasu do czasu wojsko sprzedaje chleb.
Prawie biegiem zasuwamy w kierunku Powązkowskiej. Pod bramą SPC kłębi się spory
tłumek. Pierwszy z brzegu zaczepiony wyjaśnia, że Star z żołnierzami właśnie
odjechał, ale ma wrócić za kilkanaście minut. Rzeczywiście, za parę chwil,
ślizgając się na oblodzonym podjeździe, wtacza się zielona ciężarówka. Pod
plandeką kilku chłopaków w lotniczych, polowych mundurach. I całe skrzynie
chleba ! Już tylko się dopchać, wetknąć w wyciagniętą rękę złoty pięćdziesiąt i
mam w ręku wymarzony bochenek.
Wracamy do domu. Wygraliśmy pierwszą małą potyczkę ze stanem wojennym.
Wieczorem godzina milicyjna. I za oknem głuchy warkot czołgowych motorów. Z
lasku bielańskiego jadą kolumny, pacyfikować strajk w Hucie Warszawa. Zobacz reszt wypowiedzi





Temat: Dowództwo wojsk lądowych przeprasza za wypadek
Dowództwo wojsk lądowych przeprasza za wypadek
Na podstawie samych środków ostrożności jakie podjęto po wypadku można wywnioskować, że miny przeciwczołgowe (nawet nie uzbrojone) stanowią jednak jakieś zagrożenie. ;->>

W takim razie dręczy mnie jedno pytanie. Dlaczego, do jasnej ch*|@$#, taki transport jedzie w biały dzień przez jedno z najruchliwszych skrzyżowań w Warszawie?

W tym zdarzeniu ciężarówka się "tylko" wywróciła. A przecież równie dobrze mogła się np. zderzyć czołowo z innym pojazdem. Zwłaszcza, że kolizje pomiędzy samochodami skręcającymi w lewo z Marsa w Płowiecką a wariatami próbującymi w ostatniej chwili (czyt.: na czerwonym) przejechać przez skrzyżowanie od strony Ostrobramskiej nie są na tym skrzyżowaniu czymś niezwykłym.

Poza tym na forum pojawiła się relacja kogoś, kto twierdzi że we wtorek ok. godz. 14 widział na ul. Żołnierskiej dwie wojskowe ciężarówki przyczepami (w domyśle: jedna z nich uległa chwilę później wywrotce) jadące z prędkością - mówiąc oględnie - znacznie wyższą od dopuszczalnej.

Po wypadku autokaru w Jeżewie strażacy tłumaczyli, iż energia wydzielona w takim zderzeniu jest na tyle duża, że gwałtowny pożar paliwa czy nawet oleju nie powinien stanowić zaskoczenia. Czy gdyby taki wypadek zdarzył się dajmy na to przy Płowieckiej, to również przeczytalibyśmy, że "to mogło się przydarzyć każdemu przewoźnikowi"? Zamiast dawki urzędowego optymizmu mjra Piotrowskiego wolałbym usłyszeć parę zdań rzetelnego wyjaśnienia.

Dlaczego, gdy pomyślę o naszych wojakach, to uporczywie nasuwa mi się powiedzenie "dać małpie brzytwę"? ;->

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Zagrożona droga Wiatraczna - Zabraniecka. Pomocy.
pierwiast napisał:

> Na stronie siskom.waw.pl (swoją drogą bardzo fajna strona)
> umieszczona została petycja która ma być wysłana do Pani Prezydent
> Warszawy. Dotyczy budowy ulicy Nowolazurowej. Inwestycja jest
> oczywiście bardzo potrzebna. Słaba jest niestety artgumentacja.
> Autorzy petycji sugerują że powinna ona powstać kosztem obwodnicy
> śródmieścia na odcinku od Ronda Wiatraczna do Zabranieckiej.

www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=29093420&postcount=124

"Ja jestem z prawego brzegu i w rejony przyszłej ulicy Nowolazurowej
się nie zapuszczam i nie wiem jakie tam są korki, przypuszczam, że
bardzo duże, pewnie porównywalne z korkami na ul. Marsa,
Żołnierskiej. Bolączką mieszkańców Rembertowa, Targówka, Ząbek jest
to, że tory kolejowe można przekroczyć (w ciągu północ - południe) w
zasadzie tylko czterema trasami (w całej prawobrzeżnej części
miasta):

1. Marsa - Żołnierska (parking, nie droga),
2. Targowa - Solidarności - Radzymińska (wieczny korek przy Czterech
Śpiących),
3. Chełmżyńska - Łodygowa (przejazd kolejowy wstrzymujący skutecznie
ruch),
4. Wał Miedzeszyński - Wybrzeże Szczecińskiej - Jagiellońska.

Z planów wypadła budowa Trasy Olszynki Grochowskiej, Wschodniej
Obwodnicy Warszawy, bezkolizyjnego przekroczenia torów w ciągu
Chełmżyńskiej oraz modernizacja Żołnierskiej i Marsa. Osobiście
uważam, że decyzja o niekończeniu w najbliższych latach obwodnicy
etapowej oznacza komunikacyjną tragedię dla prawobrzeżnej W-wy
(pamiętacie wypadek wojskowej ciężarówki na skrzyżowaniu
Marsa/Płowiecka i paraliż połowy miasta?). Jedyną nadzieją
mieszkańców prawego brzegu jest budowa trasy Rondo Wiatraczna -
Zabraniecka.

Dlaczego o sprawach wydawałoby się niezwiązanych z Nowolazurową
piszę w tym wątku? Ano uważam, że trochę nie fair sugerujecie w
petycji, że zamiast budowy trasy Rondo Wiatraczna - Zabraniecka
powinno się zbudować Nowolazurową. Proszę zostawcie w spokoju trasę
Rondo Wiatraczna - Zabraniecka i kibicujcie jej, chyba się nie
pomylę, jeśli napiszę, że jest to obecnie jedna z kilku
najpotrzebniejszych tras w W-wie. Jeśli już byłoby tak, że
inwestycja ta utknie na decyzji środowiskowej, to pieniądze z niej
powinny iść na ciąg Marsa - Żołnierska.

Pozwólcie jednak, że nie poprę tej petycji w takiej treści. "

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: PzG (lub 3M)
Green, na którymś z "rzygaczy" pytałeś się o mieszkańców Gdańska wywiezionych
na statkach i utopionych. Poniższy tekst pochodzi ze strony IPN:

"Śledztwo w sprawie stosowania w sierpniu 1946 roku w Gdańsku niedozwolonych
metod śledczych wobec uczestników strajku dokerów i wywiezienia ich oraz
mieszkańców Nowego Portu w głąb terytorium b. ZSRR.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk - Północ prowadziła śledztwo w sprawie represji po
strajku dokerów w Gdańsku w 1946 r. Część uczestników strajku wywieziono
statkiem bandery radzieckiej i utopiono. Śledztwo zostało umorzone w 1999 r.
wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie o popełnieniu
przestępstwa. Przed wydaniem decyzji merytorycznej wyłączono jednak z niego
część materiałów celem prowadzenia dalszego śledztwa w niniejszej sprawie.
Wyłączone materiały dotyczyły represji po strajku dokerów, mieszkańców całej
dzielnicy Gdańsk - Nowy Port, którzy zostali zamknięci na terenie b. obozu
Stutthof w Sztutowie, a następnie wywiezieni przez funkcjonariuszy NKWD w głąb
b. ZSRR.
W nocy z 13 na 14 sierpnia 1946 r. dzielnicę otoczyły oddziały Korpusu
Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wszyscy mieszkańcy, razem z dziećmi, zostali
załadowani do samochodów i wywiezieni do wyżej wspomnianego obozu, znajdującego
się w tym czasie w rękach NKWD. Z zeznań świadków wynika, iż na terenie obozu
były już radzieckie ciężarówki wojskowe, którymi prawdopodobnie wywieziono
ludzi w głąb Rosji. Do budynków mieszkalnych w Nowym Porcie wprowadzono rodziny
z różnych regionów kraju. Przybyszom powiedziano, że w tej dzielnicy mieszkali
Niemcy, których po wojnie wysiedlono.
Od 30 marca 2001 r. śledztwo w powyższej sprawie prowadzi prokurator
Oddziałowej Komisji w Gdańsku."

Wygląda więc, że coś takiego mogło mieć miejsce.
Pozdrawiam
Petelka
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Smuggler's Run 2: Hostile Territory (PS2)

Rockstar Games ( producent )
Rockstar Games ( wydawca )
gry akcji ( samochodowe )
28 października 2001 ( światowa data premiery )
obecnie brak planów wydania ( data wydania w Polsce )
30 października 2001 ( Europejska data premiery ) (PAL)
28 października 2001 ( data premiery w USA ) (NTSC)
tryb gry: single / multiplayer nośnik: 1 DVD
tryb multiplayer: split screen liczba graczy: 1-2
wymagania wiekowe: 12+


Kontynuacja słynnej gry akcji. Ponownie wcielamy się w postać tytułowego przemytnika i bierzemy w serii mniej lub bardziej skomplikowanych misji. Do wyboru wiele różnych typów pojazdów (m.in. quad, pick-up, czy terenowy jeep).

Smuggler’s Run 2: Hostile Territory to kontynuacja wydanej w 2000 roku gry akcji. Podobnie jak wcześniej, mamy okazję wcielić się w postać tytułowego przemytnika i zająć nielegalnym transportem różnorakich dóbr. Opisywana zręcznościówka trafiła wyłącznie na konsolę firmy Sony.

W przeciwieństwie do poprzedniej odsłony cyklu, w której braliśmy udział w serii losowo wybranych misji, opisywany sequel zawiera pewien wątek fabularny. Rozgrywane przez gracza poziomy są ze sobą bezpośrednio powiązane. Pomiędzy etapami można ponadto oglądać pełnoprawne filmiki przerywnikowe. W trakcie właściwej rozgrywki wątek fabularny schodzi jednak na dalszy plan. Zabawa ogranicza się do rozwożenia przedmiotów w imieniu wielu różnych organizacji (zazwyczaj przestępczych).

W pierwszej części Smuggler’s Run gracz prowadził działania przemytnicze na granicy ze Stanami Zjednoczonymi, tym razem jednak zaproponowano inne lokacje – Czeczenię oraz Wietnam. Podobnie jak wcześniej, zabawa rozgrywa się na terenach wyludnionych. Poszczególne mapy są znacznie większe od tych z pierwszej części gry, dodano również sporą liczbę nowych obiektów – krzaków czy drzew. Gracz w trakcie rozgrywki musi przywiązywać szczególną uwagę do atakujących go pojazdów. Początkowo są to jedynie okoliczni stróże prawa, w dalszej części zabawy do akcji wkraczają jednak inni przemytnicy, a nawet oddziały specjalne. Sztuczna inteligencja przeciwników została w znacznym stopniu poprawiona. Wrogie jednostki próbują atakować gracza z zaskoczenia, w określonych sytuacjach wykorzystują również ukształtowanie terenu (np. w celu prowadzenia ostrzału z okolicznego wzniesienia).

Do wyboru jest spory wachlarz aut. Gracz może zasiąść za sterami klasycznego Jeepa, pojazdu typu buggy, pick-upa, ogromnego monster-trucka, wozu rajdowego, SUVa, wojskowej ciężarówki, a nawet wyjątkowo zwinnego quada. Poszczególne wehikuły różnią się pomiędzy sobą nie tylko wyglądem, ale i zachowaniem na trasie czy wytrzymałością na ataki przeciwników. Oprawa wizualna gry prezentuje nieco wyższy poziom od części pierwszej. Usprawnienia objęły zarówno wygląd otoczenia, jak i poszczególnych modeli maszyn. Opisywany tytuł posiada tryb multiplayer (dla dwóch graczy).





Platform: PS2
Language: English
Region: SLES-50341
Genre: Racing Action
Type: CD
Format:MDF



KUNIEC
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Projekt [dlugie - 12K]


Z tego co wiadomo, "lekkie" bataliony piechoty mają być wyposażone
w KTO, (nawet pododdziały 6 BDSz), pozostaną rodzynki typu
jednego (zmotoryzowanego) z czterech batalionów 22 Brygady Strzelców
Podhalańskich.


Czyli przestają byc "lekkie". Stać nas na to?


Pojazdy takie lub podobne mogłyby mieć swoje zastosowanie w OT, tyle
że OT będzie raczej stopniowo redukowana, a o wyposażeniu jej w sprzęt
inny niż wycofywany z "prawdziwych" Wojsk Lądowych nie ma co marzyć


No to, ja - właśnie marzę... :-)


Zresztą masowe wyposażanie OT w takie "wodnikopodobne" samochody
opancerzone nie jest wcale potrzebne. W obecnej sytuacji polityczno-
-militarnej najrosądniej jest taki pojazd opracować i przetestować
tworząc eksperymentalny pododdział. Pojazd taki musiałby być
stworzony z podzespołow standardowej ciężarówki Wojska Polskiego
i KTO, i przygotowany do masowej produkcji w kraju w razie zaostrzenia
sytuacji międzynarodowej, co oczywiście wyklucza z rozważań samochód
GAZ-39371 choćby z powodu obecnych stosunków własnościowych
w naszym przemyśle samochodowym.


Własne opracowanie, lub produkcja na licencji. Ja tam przy Vodniku się nie
upieram - może być inny pojazd, byle lekko opancerzony, mieszczący 10
osób, pływający.


WKM obecnie nadaje się raczej do odstraszania niż do zwalczania
wrogich wiertolotów, już bardziej do walki z celami lądowymi,


Chyba masz rację, zgadzam się.
Odstraszanie i alarmowanie drużyny z Gromami.
"Drużyna plot stanowi podstawową siłę ognia przeciwlotniczego kompanii."


Co do granatnika 40mm, to nie wyobrażam sobie skutecznej
walki takim pokładowym(!) uzbrojeniem z BWP uzbrojonym w działko.


Niekoniecznie pokładowym. W działaniach obronnych (a zwłaszcza takie ma
prowadzić kompania) możliwe jest i takie rozwiązanie, że granatnik z
obrotnicy będzie zdjęty i umieszczony na trójnogu.
Jeśli będzie to potrzebne - na przykład w terenie zabudowanym. Samochodem
na piętro nie wjedziesz...
Natomiast co do zwalczania BWP - pisałem o ogniu pośrednim, a więc z
ukrycia czy z okopanego samochodu, a nie o ustawieniu się na wprost i
pojedynku. Bez przesady.


Idea wyposażenia każdej drużyny w ppk jest bardzo śmiała, niestety
w naszych warunkach nierealna - kto i za co mialby przerobić
nasze poczciwe Fagoty w wymienione w tekście "Fagoty-M"?


No niestety - dziś tak się uzbraja piechotę. Chcemy czy nie. Na przykład
kompania piechoty zmechanizowanej Bundeswehry (na 13tu BWP Marder)
dysponuje 12toma Milanami. A że to szalenie kosztowne - prawda.


Na koniec chciałbym zaapelowac do Miłościwie Nam Panującego Pana
Prezydenta A.K. , o akt łaski dla dowodców plutonów przez
zezwolenie im na posiadanie broni długiej :-))


Ale to nie przeze mnie...
Choć skoro to fantazja - zgoda. Obiecuję Ci ze w "mojej" kompanii dam im
po kbk. Może - skróconym...
;-)))

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Masakra w Srebrenicy była ludobójstwem
Moje piec groszy
Nie twierdze, ze Serbowie byli aniolami, ale nie byli nimi rowniez Albanczycy.
I jak widac nie sa aniolami i obecnie. Ponizej zamieszczam zrodla na
temat "zbrodni" w Racaku.

Caly ten napad na Serbie opieral sie na olbrzymich klamstwach amerykanskiej
propagandy. Albanczycy w Kosowie prowadzili walki z jugoslowianska (dobrze
mowie, wtedy jeszcze byla jugoslowianska) jeszcze za czasow generalissimusa
Tito. W strefie przygranicznej (rejon Gostivaru, Mavrova, Ohridskog Jezera i
Pristiny) bylo zawsze niebezpiecznie. Zbrojne napady na sily policyjne nasilaly
sie z roku na rok.

Moze kiedys podam statystyki Departamentu Stanu USA z czasow kiedy jeszce
Departament ten umiescil organizacje KLA(Kosovo Liberation Army) lub jesli ktos
woli UKC) na liscie organizacji terrorystycznych.

Klamstw bylo bardzo wiele ale kilka waznych:

1. Zachodnie zespoly medycyny sadowej znalazly w "masowych grobach" w Kosovie
okolo 2200 cial a nie jak glosila amerykanska i brytyjaska propaganda
dziesiatki tysiecy. Dodatkowo nie bylo mozliwe dokladne ustalenie ile bylo
zwlok albanskich a ile serbskich.

Czesc zwlok byla zwlokami zolnierzy ktorzy zgineli w potyczkach a nie w
egzekucjach.

2. Swiadkowie albanscy skladali zeznania, ze na wlasne oczy widzieli wojskowe
ciezarowki serbskie zwozace trupy, ktore wrzucane byly do szybu kopalni Trepca.

Zespoly medycyny sadowej nie znalazly tam zadnych sladow zwlok.

3. Hiszpanski zespol medycyny sadowej opuscil Kosovo stwierdzajac, ze nie jest
w stanie doszukac sie masowych grobow.

Nie mam czasu tlumaczyc ponizszego. Moze kiedys to zrobie jezeli ktos wyrazi
zainteresowanie ponizszym tekstem.

www.originalsources.com/OS1-01MQC/1-24-2001.1.html
Bush's First Major Foreign Policy Challenge: Facing the Mess Clinton Made in
Kosovo

Racak Autopsy Report and the Milosevic Indictment Top News in Europe

By: Mary Mostert, Analyst, Original Sources (www.originalsources.com)

January 24, 2001

In today's London Telegraph we find that the new Yugoslav president, Kostunica,
met with Carla Del Ponte, prosecutor for the
International Criminal Tribunal for the former Yugoslavia (ICTY) yesterday. Del
Ponte had demanded Kostunica produce
Slobodan Milosevic so she could take him to the Hague and trim him for war
crimes, such as the much reported massacre at
Racak.

Today it almost seems like ancient history, but actually it was only two years
ago that we were hearing about a horrible
massacre that had taken place at Racak, in Kosovo. CNN reported on January 16,
1999:

[…]

There is only one small problem with this whole scenario. There is considerable
evidence that there never was a massacre of
Albanian civilians by Serbs in Racak. In March, a week before the bombing
started, Finnish pathologists issued a forensic
report on the bodies supposedly found in a mass grave of people killed by cold-
blooded Serbs.

The Finnish report in "Politika" stated :

"the authorized team of the Finish pathologists confirmed in their
official report that in the Kosmet village of Racak,
on the last 15th January, the massacre had not been committed and,
therefore, there is no possibility to use this
incident as an excuse for the military threat to Yugoslavia.

"According to that what "Politika" learns from reliable sources, in the
report of the Finish specialists of medical
jurisprudence there are even more details which indict the Albanian side
than there were in already reported
findings of our and Belarusian pathologists. In addition to other methods,
the Finnish pathologists determined by a
special analysis "paraffin glove" that all killed had previously shot from
firearms. They also found out that their
corpses were brought from some other place later on. In this way once
more, and hopefully finally, the
accusations of William Walker, Chief of the OESC Mission for Verification
in Kosovo and Metohija, that the
Serbian police committed the massacre of gathered helpless civilians was
rejected as untrue."

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Kouchner o szczycie ws. Gruzji: będzie to więce...
Kouchner o szczycie ws. Gruzji: będzie to więce..
Aby zwyciężyć, Hitler powinien byl w którymś
momencie pójść po rozum do głowy: zatuszować
rasistowską ideologię swego reżimu i uwypuklić jego
główne założenie: socjalizm: walczyć nie z narodem
rosyjskim, ale z bolszewtzmem, zabiegać jeśli nie
o sojusz z Zachodem, to przynajmniej o jego
neutralność, a przede wszystkim nauczyć się od
Stalina nie tylko budowania obozów koncentracyjnych,
ale również zręcznego maskowania swych zamiarów
postępową retoryką.'
Eduard Kuzniecow, dysydent
V_/łyszę protesty: Stalin nie był przygotowany do wojny,
a do Berlina doszedł tylko dlatego, że pomagali mu
alianci.
1 Przemówienie w paryskim „Palals de Congres". 2 października
1985, fw:| „Russkaja myśl", 7 października 1985.

Sama tylko Ameryka dostarczyła Stalinowi 427.284 ciężarówki
wojskowe. Były to najlepsze na świecie, ulubione
przez wojskowych Studebackery i Dodge. Prócz tego Związek
Radziecki otrzymał od Amerykanów 50.501 samochodów
terenowych Willys. Było to auto, które w tyra czasie
nie miało sobie równych. Amerykański dżip był prosty
w obsłudze, a niezawodny jak prawdziwy towarzysz broni;
woził kadrę dowódczą, był zwiadowcą, łącznikiem, szperaczem,
konwojentem, obserwatorem artyleryjskim, saperem,
sanitariuszem, komandosem, a nawet czekistą i połitruklem.
Stalin dostał z USA całą flotę w składzie 595 jednostek,
w tym 28 fregat. 105 niszczycieli, 77 trałowców, 3
lodołamacze (do lodołamaczy mam szczególny sentyment),
202 kutry torpedowe itd.

Sama tylko Ameryka przekazała Stalinowi:
13.303 ciągniki i transportery opancerzone;
35.041 motocykli;
8.089 pojazdów do układania torów;
1.981 lokomotyw;
11.155 wagonów kolejowych;
136.000 ton materiałów wybuchowych;
3.820.906 ton żywności, głównie konserw mięsnych,
masła, czekolady itd.;
2.541.008 ton ropy naftowej i materiałów ropopochodnych;
2.317.694 tony stali, w tym pancernej;
50.413 ton skóry;
15.010.900 par skórzanych butów wojskowych.
Ta lista nie ma końca. Figurują na niej myśliwce: 4.952
P-39 Alrcobra, 2.410 P-63 Kingcobra oraz pięciu innych
typów, ogółem 9.681 płatowców; bombowce: A-20 Boston
- 2.771, B-25 Mitchell - 861. Do tego 423.107 polowych
aparatów telefonicznych, cyna, kobalt, beryl, kadm, ruda
kobaltu, 5.807 ton rur aluminiowych. 166.699 ton stopów
aluminium, 624 tony aluminium w sztabach, 56.387 ton
blachy aluminiowej, 34.793 tony brązu i mosiądzu
w sztabach, 7.335 ton drutu brązowego i mosiężnego.
24.513 ton blachy brązowej i mosiężnej. 181.616 ton izolowanego
drutu miedzianego, czysty molibden, stopy
magnezu, miedź, cynk, ołów, nikiel, 350.000 ton rudy
manganu, 69.000.000 metrów kwadratowych wełnianych
tkanin, 3.700.000 opon samochodowych, prócz tego -
81.000 ton gumy, setki tysięcy radiostacji, całkowite wyposażenie
rafinerii ropy naftowej, stacje radiolokacyjne,
torpedy, miny morskie, namioty żołnierskie, sztabowe
i szpitalne, suwnice do zakładów samochodowych, piekarnie
polowe, przyrządy optyczne - od celowników snajperskich
po skomplikowane urządzenia do kierowania ogniem
artyleryjskim, kuchnie polowe, cement, setki tysięcy
ton szyn kolejowych, narzędzia chirurgiczne, dziesiątki
tysięcy ton drutu kolczastego, setki tysięcy ciężarówek,
kompletne wyposażenie szpitali wojskowych, sprzęt desantowo-
przeprawowy, setki tysięcy ton siatki maskowniczej,
spadochrony, wyposażenie zakładów metalurgicznych,
precyzyjne obrabiarki, rury stalowe, buldożery,
8.218 zenltówek i 5.815 dział przeciwpancernych, 8.701
ciągników artyleryjskich, 473.000.000 pocisków artyleryjskich,
erkaemy, pistolety maszynowe, cekaemy, wyposażenie
nawigacyjne dla okrętów i samolotów i tak dalej,
i tak dalej, bez końca.
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Rosjanie: Polska chciała napaść na ZSRR
info dla politruków i useful idiots :)
"Sama tylko Ameryka dostarczyła Stalinowi 427.284 ciężarówki
wojskowe. Były to najlepsze na świecie, ulubione
przez wojskowych Studebackery i Dodge. Prócz tego Związek
Radziecki otrzymał od Amerykanów
50.501 samochodów
terenowych Willys. Było to auto, które w tyra czasie
nie miało sobie równych. Amerykański dżip był prosty
w obsłudze, a niezawodny jak prawdziwy towarzysz broni;
woził kadrę dowódczą, był zwiadowcą, łącznikiem, szperaczem,
konwojentem, obserwatorem artyleryjskim, saperem,
sanitariuszem, komandosem, a nawet czekistą i politruklem.
Stalin dostał z USA całą flotę w składzie 595 jednostek,
w tym 28 fregat. 105 niszczycieli, 77 trałowców, 3
lodołamacze (do lodołamaczy mam szczególny sentyment),
202 kutry torpedowe itd.
Sarna tylko Ameryka przekazała Stalinowi:
13.303 ciągniki i transportery opancerzone;
35.041 motocykli;
8.089 pojazdów do układania torów;
1.981 lokomotyw;
11.155 wagonów kolejowych;
136.000 ton materiałów wybuchowych;
3.820.906 ton żywności, głównie konserw mięsnych,
masła, czekolady itd.;
2.541.008 ton ropy naftowej i materiałów ropopochodnych;
2.317.694 tony stali, w tym pancernej;
50.413 ton skóry;
15.010.900 par skórzanych butów wojskowych.
T
a lista nie ma końca. Figurują na niej myśliwce: 4.952
P-39 Alrcobra, 2.410 P-63 Kingcobra oraz pięciu innych
typów, ogółem 9.681 płatowców; bombowce: A-20 Boston
- 2.771, B-25 Mitchell - 861. Do tego 423.107 polowych
aparatów telefonicznych, cyna, kobalt, beryl, kadm, ruda
kobaltu, 5.807 ton rur aluminiowych. 166.699 ton stopów
aluminium, 624 tony aluminium w sztabach, 56.387 ton
blachy aluminiowej, 34.793 tony brązu i mosiądzu
w sztabach, 7.335 ton drutu brązowego i mosiężnego.
24.513 ton blachy brązowej i mosiężnej. 181.616 ton izolowanego
drutu miedzianego, czysty molibden, stopy
magnezu, miedź, cynk, ołów, nikiel, 350.000 ton rudy
manganu, 69.000.000 metrów kwadratowych wełnianych
tkanin, 3.700.000 opon samochodowych, prócz tego -
81.000 ton gumy, setki tysięcy radiostacji, całkowite wyposażenie
rafinerii ropy naftowej, stacje radiolokacyjne,
torpedy, miny morskie, namioty żołnierskie, sztabowe
i szpitalne, suwnice do zakładów samochodowych, piekarnie
polowe, przyrządy optyczne - od celowników snajperskich
po skomplikowane urządzenia do kierowania ogniem
artyleryjskim, kuchnie polowe, cement, setki tysięcy
ton szyn kolejowych, narzędzia chirurgiczne, dziesiątki
tysięcy ton drutu kolczastego, setki tysięcy ciężarówek,
kompletne wyposażenie szpitali wojskowych, sprzęt desantowo-
przeprawowy, setki tysięcy ton siatki maskowniczej,
spadochrony, wyposażenie zakładów metalurgicznych,
precyzyjne obrabiarki, rury stalowe, buldożery,
8.218 zenltówek i 5.815 dział przeciwpancernych, 8.701
ciągników artyleryjskich, 473.000.000 pocisków artyleryjskich,
erkaemy, pistolety maszynowe, cekaemy, wyposażenie
nawigacyjne dla okrętów i samolotów i tak dalej,
i tak dalej, bez końca.

Poza Ameryką również inne kraje dostarczały Związkowi
Radzieckiemu sprzęt strategiczny.
Członek Biura Politycznego
Anastas Mikojan podał, że ZSRR zużywał 4.000
ton aluminium miesięcznie.3 Z kombinatu w Zaporożu
otrzymywano miesięcznie po 4.500 ton. Ale kombinat został
zajęty przez Niemców, produkcja zaś pozostałych radzieckich
zakładów była bardzo niewielka. Wobec tego
Wielka Brytania regularnie dostarczała towarzyszowi Stalinowi
2.000 ton aluminium miesięcznie.
Skąd pochodziła
reszta aluminium, już pisałem. Zapotrzebowanie ZSRR
na aluminium w czasie wojny zaspokajały dostawy z USA
i Anglii."
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Radzieccy weterani ostrzegają Obamę przed Afgan...
ja wymienię co USA wysłało ruskim ..
"Sama tylko Ameryka dostarczyła Stalinowi 427.284 ciężarówki
wojskowe. Były to najlepsze na świecie, ulubione
przez wojskowych Studebackery i Dodge. Prócz tego Związek
Radziecki otrzymał od Amerykanów 50.501 samochodów
terenowych Willys. Było to auto, które w tyra czasie
nie miało sobie równych. Amerykański dżip był prosty
w obsłudze, a niezawodny jak prawdziwy towarzysz broni;
woził kadrę dowódczą, był zwiadowcą, łącznikiem, szperaczem,
konwojentem, obserwatorem artyleryjskim, saperem,
sanitariuszem, komandosem, a nawet czekistą i politruklem.
Stalin dostał z USA całą flotę w składzie 595 jednostek,
w tym 28 fregat. 105 niszczycieli, 77 trałowców, 3
lodołamacze (do lodołamaczy mam szczególny sentyment),
202 kutry torpedowe itd.

Sarna tylko Ameryka przekazała Stalinowi:
13.303 ciągniki i transportery opancerzone;
35.041 motocykli;
8.089 pojazdów do układania torów;
1.981 lokomotyw;
11.155 wagonów kolejowych;
136.000 ton materiałów wybuchowych;
3.820.906 ton żywności, głównie konserw mięsnych,
masła, czekolady itd.;
2.541.008 ton ropy naftowej i materiałów ropopochodnych;
2.317.694 tony stali, w tym pancernej;
50.413 ton skóry;
15.010.900 par skórzanych butów wojskowych.

Ta lista nie ma końca. Figurują na niej myśliwce: 4.952
P-39 Aircobra, 2.410 P-63 Kingcobra oraz pięciu innych
typów, ogółem 9.681 płatowców; bombowce: A-20 Boston
- 2.771, B-25 Mitchell - 861. Do tego 423.107 polowych
aparatów telefonicznych, cyna, kobalt, beryl, kadm, ruda
kobaltu, 5.807 ton rur aluminiowych. 166.699 ton stopów
aluminium, 624 tony aluminium w sztabach, 56.387 ton
blachy aluminiowej, 34.793 tony brązu i mosiądzu
w sztabach, 7.335 ton drutu brązowego i mosiężnego.
24.513 ton blachy brązowej i mosiężnej. 181.616 ton izolowanego
drutu miedzianego, czysty molibden, stopy
magnezu, miedź, cynk, ołów, nikiel, 350.000 ton rudy
manganu, 69.000.000 metrów kwadratowych wełnianych
tkanin, 3.700.000 opon samochodowych, prócz tego -
81.000 ton gumy, setki tysięcy radiostacji, całkowite wyposażenie
rafinerii ropy naftowej, stacje radiolokacyjne,
torpedy, miny morskie, namioty żołnierskie, sztabowe
i szpitalne, suwnice do zakładów samochodowych, piekarnie
polowe, przyrządy optyczne - od celowników snajperskich
po skomplikowane urządzenia do kierowania ogniem
artyleryjskim, kuchnie polowe, cement, setki tysięcy
ton szyn kolejowych, narzędzia chirurgiczne, dziesiątki
tysięcy ton drutu kolczastego, setki tysięcy ciężarówek,
kompletne wyposażenie szpitali wojskowych, sprzęt desantowo-
przeprawowy, setki tysięcy ton siatki maskowniczej,
spadochrony, wyposażenie zakładów metalurgicznych,
precyzyjne obrabiarki, rury stalowe, buldożery,
8.218 zenitówek i 5.815 dział przeciwpancernych, 8.701
ciągników artyleryjskich, 473.000.000 pocisków artyleryjskich,
erkaemy, pistolety maszynowe, cekaemy, wyposażenie
nawigacyjne dla okrętów i samolotów i tak dalej,
i tak dalej, bez końca."

Teraz wymień co dostarczyło USA Hitlerowi w czasie wojny :)
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Miedwiediew: musimy bronić prawdy o ZSRR
ucz się radziecki , ucz ...
"Sama tylko Ameryka dostarczyła Stalinowi 427.284 ciężarówki
wojskowe. Były to najlepsze na świecie, ulubione
przez wojskowych Studebackery i Dodge. Prócz tego Związek
Radziecki otrzymał od Amerykanów 50.501 samochodów
terenowych Willys. Było to auto, które w tyra czasie
nie miało sobie równych. Amerykański dżip był prosty
w obsłudze, a niezawodny jak prawdziwy towarzysz broni;
woził kadrę dowódczą, był zwiadowcą, łącznikiem, szperaczem,
konwojentem, obserwatorem artyleryjskim, saperem,
sanitariuszem, komandosem, a nawet czekistą i połitruklem.
Stalin dostał z USA całą flotę w składzie 595 jednostek,
w tym 28 fregat. 105 niszczycieli, 77 trałowców, 3
lodołamacze (do lodołamaczy mam szczególny sentyment),
202 kutry torpedowe itd.
Sarna tylko Ameryka przekazała Stalinowi:
13.303 ciągniki i transportery opancerzone;
35.041 motocykli;
8.089 pojazdów do układania torów;
1.981 lokomotyw;
11.155 wagonów kolejowych;
136.000 ton materiałów wybuchowych;
3.820.906 ton żywności, głównie konserw mięsnych,
masła, czekolady itd.;
2.541.008 ton ropy naftowej i materiałów ropopochodnych;
2.317.694 tony stali, w tym pancernej;
50.413 ton skóry;
15.010.900 par skórzanych butów wojskowych.
Ta lista nie ma końca. Figurują na niej myśliwce: 4.952
P-39 Aircobra, 2.410 P-63 Kingcobra oraz pięciu innych
typów, ogółem 9.681 płatowców; bombowce: A-20 Boston
- 2.771, B-25 Mitchell - 861. Do tego 423.107 polowych
aparatów telefonicznych, cyna, kobalt, beryl, kadm, ruda
kobaltu, 5.807 ton rur aluminiowych. 166.699 ton stopów
aluminium, 624 tony aluminium w sztabach, 56.387 ton
blachy aluminiowej, 34.793 tony brązu i mosiądzu
w sztabach, 7.335 ton drutu brązowego i mosiężnego.
24.513 ton blachy brązowej i mosiężnej. 181.616 ton izolowanego
drutu miedzianego, czysty molibden, stopy
magnezu, miedź, cynk, ołów, nikiel, 350.000 ton rudy
manganu, 69.000.000 metrów kwadratowych wełnianych
tkanin, 3.700.000 opon samochodowych, prócz tego -
81.000 ton gumy, setki tysięcy radiostacji, całkowite wyposażenie
rafinerii ropy naftowej, stacje radiolokacyjne,
torpedy, miny morskie, namioty żołnierskie, sztabowe
i szpitalne, suwnice do zakładów samochodowych, piekarnie
polowe, przyrządy optyczne - od celowników snajperskich
po skomplikowane urządzenia do kierowania ogniem
artyleryjskim, kuchnie polowe, cement, setki tysięcy
ton szyn kolejowych, narzędzia chirurgiczne, dziesiątki
tysięcy ton drutu kolczastego, setki tysięcy ciężarówek,
kompletne wyposażenie szpitali wojskowych, sprzęt desantowo-
przeprawowy, setki tysięcy ton siatki maskowniczej,
spadochrony, wyposażenie zakładów metalurgicznych,
precyzyjne obrabiarki, rury stalowe, buldożery,
8.218 zenitówek i 5.815 dział przeciwpancernych, 8.701
ciągników artyleryjskich, 473.000.000 pocisków artyleryjskich,
erkaemy, pistolety maszynowe, cekaemy, wyposażenie
nawigacyjne dla okrętów i samolotów i tak dalej,
i tak dalej, bez końca."
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Gorbaczow u Poznera
Niepotrzebnie )
Się Pani obraża.

A co do meritum.
To nie były plotki. Inessa. No cóż - jak Inessa ))

Natomiast co do kooperatyw - I tu cię mam - jak powiadał porucznik Rżewski
(blagam - o nieobrażanie się ))

z przemówienia premiera Stołypina w Dumie na dwa bodajże lata przed jego... hmmm
widowiskową śmiercią w zamachu z rąk nasłanego przez Ochranę zamachowca (i to
bynajmniej teorią spiskową nie jest):

"Już obecnie syberyjskie artele mleczarskie dają Rosji, dzięki eksportowi
przetworów mlecznych do zachodniej Europy (serów i masła - przyp. mój) - więcej
złota niż wszystkie syberyjskie kopalnie złota rrazem wzięte".
Koniec cytatu

ARTELE - Pani Natalio - ARTELE.
Czyli w Rosji carskiej - DOBROWOLNE kooperatywy rolników.
Gdyby nie I wojna i rewolucja, w latach 20 mielibyśmy w Rosji powszechne
dobrowolne spółdzielnie (taki jak dziś pracują w Europie Zachodniej choćby) -
obejmujące większość włościan.


A co do industrializacji - Rewolucja i wojna domowa OPÓZNIŁA rozwój gospodarczy
Rosji. O jakieś 20 lat. A komunizm dowalił do tego kolejne 50 lat.

W roku 1917! PKB Rosji szacowany był na 40 proc. PKB USA
W roku 1932 PKB ZSRR na głowę - był niższy niź w 1913!
A jeśli chodzi o zdolność nabywczą - szkoda gadać!
W 1988 - PKB Rosji to było jakieś 12-15 proc. PKB USA
Obecnie szacowany jest na 9-11 procent. - ale to po prostu skutek rozpadu
księżycowej ekonomiki komunizmu.
Poza tym struktura!
W 1917 Rosja - kraj rolno-przemysłowy, intensywnie industrializujący się przed i
w czasie wojny (tak tak!)
miała udział surowców i produktów rolnych w PKB NIŻSZY niż obecnie. Znaczy -
jekj produkty przemysłowe liczyły się bardziej na świecie n^ż obecnie. Obecnie
większość eksportu - to surowce.

A jeśli chodzi o industrializację epoki Stalina. Nigdy Panią nie dziwiło - jak
to jest - całe społęczeństwo zapitalało jak głupie, soboty znów pracujące, dzien
pracy przedłużony, w fabrykach w 1939 wprowadzone rygory WOJENNE, młodzież -
pozbawiona bezpłątnego kształcenia ponadpodstawowego - i do fabryki albo do
wojska! - to w ramach tego - nieprzygotowania )) Stalina do wojny - a w
sklepach - PUSTO. I kartki na wszystko.
No ale jeśli magnitkę, zakłady aluminiowe itd budowano w praktyce TYLKO dla
potrzeb przyszłej WOJNY wyzwoleńczej - stal i aluminium były potrzebne choćby na
pancerze NOWOCZESNYCH czołgów i poszycia NOWOCZESNYCH samolotów. A propos -
nowoczesny silnik czołgowy do T-34 i KW i późniejszych serii BT-7 - to był
włąśnie słynny 500-konny diesel z zakładów aluminiowych. Wie Pani ile oto waży -
a kilkaset kilo.
A wie pani, ile tego wyprodukowano DO 1941 - a z 10 tys. sztuk lekko licząc.
No to na same silniki mamy - odliczając wiórki - z a 5-6 tys. ton.
Aluminium - bardzo drogiego wtedy jeszcze metalu.

No a same czołgi ówczesne - przeciętna masa - 18-35 ton. Powiedzny -
25 średnio. No to teraz - razy 23000 (tyle czołgów lekkich, średnich, ciężkich
itd miał ZSRR w 1941 (Niemcy - kole 4 -5 tysięcy, z czego większość - w istocie
tankietki PzwI i II., uzbrojonych nawet nie w działa. A jeśli - to w 37
milimetrowe, które niem ogły przebić z 500 m nawet pancerza rosyjskiego T-26 -
czołgu, który WYSZEDŁ z produkcji w drugiej połowie lat 30.)
Ile nam to zatem stali daje zużytej? 0,7 mln ton? z rozkurzem - powiedzmy milion
ton. SAME CZOŁGI. A działa? A pancerze okrętów?
A broń strzelecka? A ciężarówki wojskowe i ciągniki artyleryjskie?, a stal na
magazyny, koszary, parki maszynowe, dojazdy, mosty i drogi i szyny do jednostek
i na poligony?
A stal na DRUTY KOLCZASTE?
Czy Pani kiedykolwiek liczyła, ile drutu kolczastego trzeba było wyprodukować w
latach 30?
MILIONY TON!!! Na łagry, jednostki, poligony, obiekty tajne i połtajne, fabryki,
zony, stacje kolejowe, więzienia, byle pipidówki, przez które ciągnięto ZEKÓW
czy transporty...

No to Pani ma - ten rozkwit gospodarczy. W calej swej potwornej okazałości.
FAKTY, FAKTY, FAKTY!

No i tyle na razie. O faktach trudno rozmawiać )) Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Wrocławscy studenci nie rwą się w kamasze
> Oprocz tego stosowac mozna marudzenie, ignorowanie, wzbudzanie
> poczucia winy i jawny bunt ;-) Techniki znane i lubiane, w wojsku
> zdaje sie niestosowalne.

Ignorowanie i jawny bunt moze i nie, ale marudzenie, zwlaszcza zbiorowe jest
bardzo skuteczne ;-). Sluchaj, studenci to nie jest zasadnicza, tylko kandydaci
na oficerow, w dodatku ochotnicy, ich sie traktuje zupelnie inaczej. Dowodcy to
nie sa jakies trepy tylko normalni ludzie - zazwyczaj mlodzi i na poziomie - i
spokojnie idzie sie z nimi dogadac i czesto ida na reke. Nie mozna sobie zlewac
tego co mowia, ale to nie znaczy, ze sa nieprzemaklani na racjonalne argumenty.
Ich celem jest podstawowe przeszkolenie i pokazanie jak jest w wojsku, a nie
gnebienie studenciakow.


> 1. Umiejetnosci okolowojskowe nie przekladaja sie na umiejetnosci
> cywilne. Wpolpraca w zespole pracujacym intelektualnie troche sie
> rozni od grupowego czolgania sie w blocie.

Jakiego czolgania sie w blocie?! Raz, ze to nie jest praca zespolowa bo czolga
sie kazdy osobno, dwa ze czegos takiego na szkoleniu nie ma, bo i po co. Praca
zespolowa jest chocby zamaskowanie ciezarowki wojskowej i wierz mi, ze bez
dobrej komunikacji w zespole, podzialu rol i skutecznej koordynacji cos takiego
jest niewykonalne. Nie jest to ciezka praca fizyczna, ale pluton musi sie mocno
nakombinowac zeby taki wielki kloc w srodku pola stal sie szybko niewidoczny.


> wojsku (fala, durni przelozeni, dryl itp.) znaczy cos innego, niz

W wojsku fali nie ma, a jesli juz to tylko w zasadniczej i jest bardzo ostro
zwalczana. Niech no by cie ktos probowal falowac, zaraz trafilby pod sad wojskowy.


> Szybkie uczenie sie - zero przelozenia. Delikwent szybko pojal, ze
> ma wykonywac rozkazy i calkiem predko opanowal czyszczenie kalasza.

Szybko zaadaptowal sie w nowym srodowisku i zupelnie nowej sytuacji, wiec jak go
przeniesiesz do innego zespolu i kazesz opanowac nowa technologie i obsluge
innych narzedzi niz przywykl, to sobie z tym poradzi, a nie bedzie jojczyl ze mu
sie nie podoba, a po co, a niewygodnie i czemu wszystko inaczej.


> Talent przywodczy - w wojskowym rozumieniu tego slowa jest cecha
> negatywna w firmie.

Nowoczesne wojsko to nie jest Armia Czerwona. Tu nikt sie na ciebie nie drze i
nie upokarza przy kolegach, nie te czasy. Dobry przydowodca jest charyzmatyczny
i wzbudza szacunek, umie zmotywowac zespol, a nie wzbudza strach. Takich ludzi
chce sie sluchac.


> Dokladny - dokladnie scielil lozko na kant i pastowal buty.

Jakos nie wyobrazam sobie kolesia, ktorych nie potrafi zadabac o powierzone mu
mienie w wojsku, a ktory tworzy dobrze udokumentowany, zgodny z najlepszymi
praktykami kod. Jak ktos jest lesser i ma syf w kalachu to i syf w jego kodzie
mu nie bedzie przeszkadzal. Jak ktos dba o kalasza to nie jest z tych co chca
odpier... i miec z glowy.


> 2. Poza tym mysle sobie tak: wojsko jest do dupy, kazdy to wie,
> wiec po co delikwent sie tam pchal ?

Bo mial inne zdanie niz ty. Widocznie to co ci sie wydaje nie jest tym co kazdy wie.


> Stracil pol roku, czy iles tam, ktore mogl poswiecic na rozwijanie
> swoich umiejetnosci zawodowych. W mojej branzy (informatyka) pol
> roku to cala epoka.

Szesc tygodni wakacji to nie pol roku kariery. Popatrz na to inaczej Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: skrzyżowanie Żołnierska/Marsa
jerzy5353 napisał:

> Przeczytaj dokładnie co Zibi napisał jeszcze raz.
> A sytuacja jest taka że chciaż byś niewiadomo co robił z cyklami i tak w
> godzinach szczytu nic to nie zmieni.

Sugeruję nieco wcześniej zapalać czerwone dla kierunku Marsa w stronę centrum
jednocześnie utrzymując zielone dla Marsa w stronę Rembertowa. Pozwoli to na:
- umożliwienie większej ilości pojazdów skrętu w lewo z Marsa w Żołnierską,
- umożliwienie większej ilości pojazdów skrętu w prawo na zielonej strzałce z
Żołnierskiej w Marsa,
- zmiejszenie szansy na zablokowanie skrzyżowania przez jadących Marsa w
kierunku centrum dla ruchu na wprost z Żołnierskiej.


> Powód - na odcinku Żołnierska-Płowiecka jeżdzi co majmniej dwukrotnie więcej
> pojazdów niż ten odcinek może przepuścić, jedyny ratunek to przebudowa całego
> odcinka, była planowana po zakończeniu budowy skrzyżowania Marsa-Płowiecka-
> Ostrobramska-Trasa Siekierkowska. Ponieważ inwestycja się przedłuża
(słyszałem
> że nawet do 2011), nie ma co liczyć na szybką poprawę.

Na małą poprawę liczyłbym po oddaniu estakad łączących Płowiecką z Trasą
Siekierkowską i Ostrobramską (gdzieś za 2 tygodnie). Korki na Płowieckiej
powinny się uspokoić, więc wiele osób, którzy omijają Płowiecką (chociażby
przez Korkową i Marsa) wróci na Płowiecką, więc i Marsa się trochę zluzuje. No
i całe wielkie skrzyżowanie Marsa/Ostrobramska trochę się odkorkuje więc i
przepustowość dla kierunku Marsa -> Ostrobramska powinna nieco wzrosnąć, może
światła zostaną przestawione na korzyść tego kierunku.

Być może za 3 lata zbudują rondo i estakady w ciągu Marsa - TS, wtedy Marsa da
się jechać...


> Stary jak świat jest postulat o połączeniu Strażacką z Zabraniecką krótki
> odcinek - a jakby odciązył te skrzyżowanie.

Jak był kilka lat temu wypadek na skrzyżowaniu Marsa/Płowiecka wojskowej
ciężarówki, który zablokował poł W-wy do poźnych godzin nocnych, to wtedy ktoś
poszedł po rozum do głowy i mówiło się o budowie Strażackiej... Ale o tym
wypadku już dawno zapomniano, więc i Strażacka stała się niepotrzebna...

A można byłoby stosunkowo niewielkim kosztem zbudować niezwykle potrzebne
połączenie między Rembertowem a Targówkiem.


> (A swoją drogą to jest znakomity temat na sesję zdjęciową, piękny widok -
> Warszawa, Stolica Polski- a tu sznur samochodów jadących ..... polną wyboistą
> drogą otoczoną górami śmieci, reporterzy GW do roboty, ja rezygnuje z praw
> autorskich)

Trzeba porobić trochę zdjęć i wysłać np. Pani Prezydent...

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Japończyk napisał o Powstaniu Warszawskim
vazz napisał:

> Gość portalu: mhm napisał(a):
>
> > Walke kto by podjal? Kazdy kto ma jaja.
>
> Polityki międzynarodowej nie pojmuje sie w kategoriach "jaj"

Ale walke juz tak. Spytaj kazdego wojskowego czy wolalby miec 100 Polakow czy
100 Czechow...

> > 1) Polacy otoczeni podjeli walke. Dalismy czas Wlk. Brytanii i Francji.
> Na co? na rozrzucanie ulotek? Dopiero po klesce Francji Wielka Brytania
> zobaczyła,ze to cos powaznego.
>
> Zauważ,ze Polacy nie uważali ZSRR za wroga wiec nie uważali,ze sa otoczeni.

NIe chodzilo mi ZSRR i bez tego panstwa bylisy otoczeni a atak nastapil z
Niemiec, Prus Wschodnich z poludnia, Slowacji zreszta tez byla agresorem i
dostala czesc Polski.

vazz napisał:

Porównujesz górzystą jugosławie z Czechami? Czesi mieli tylko sudety, które
> łatwo obejść,

Prosiles o podanie otoczonego panstwa, ktore podejeloby walke. Podalem Ci
Jugoslawie kompletnie otoczona przez Niemcow i sojusznikow. Jest to przyklad
prawidlowy i odpowiada na Twoje pytanie.

Wiec jesli chciales, zeby nie podawal panstwa gorzystego trzeba bylo to
zaznaczyc.

Co sie tyczy uwarunkowan. Jugoslawia to znakomity teren obronny, a takze do
prowadzenia walki partyzanckiej.

Jednak nawet w taki terenie obrone trzeba zorganizowac.

Jugoslawia miala bardzo slabo wyposazona armie. Dysponuje chyba nawet gdzies
zdjeciem ciezarowki wojskowej na drewnianych kolach. O wyposazeniu
Czechoslowacji mogli marzyc.

Jugoslawia to kraj o bardzo duzym zroznicowaniu etnicznym co w czesci udalo sie
wykorzystac w chorwackiej czesci kraju.

W Jugoslawi kilka dni przed wojna doszlo do zamachu stanu.

Mysle, ze te minusy co najmniej rownowaza wieksza gorzystosc Jugoslawii.

Oczywiscie nawet jesli nie to odpowiedz na pytanie kto by podjal walke juz
otrzymales.

vazz napisał:

pozatym Jugosławia nie przejawiała takiej wartości strategicznej
> jak Czechy wiec Niemcom bardzo nei zależało na podbiciu Jugosławi.

Nie wiem czy zalezalo czy nie. Faktem jest, ze Niemcy zaangazowali tam swoje
sily i odwlekli przez to swoj koronny plan.

Jednak znowu nie ma to nic do rzeczy jesli chodzi o Twoje pytanie kto podjalby
walke.

> > 1920 roku sie obronila, Finlandia w wojnie zimowej...
>
> Polska w 1920 r byłą otoczona? Pozatym jej przeciwnikiem była liczna,ale
bardzo
>
> mierna armia czerwona.
> Finlandia nie była otoczona,zresztą popatrz na jakim terenie odbywała sie
wojna
>
> z ZSRR i jaką wartość bojową przedwtawiała Armia czerwona

To juz moj blad.

Wypunktowalem odpowiedzi Polska w 39 i Jugoslawia w 41. Polske w 1920 i
Finlandie chcialem pokaz jako przyklad tego, ze panstwo, ktore na papierze musi
przegrac wcale nie przegrywa jesli podejmie walke i wie o co walczy.

Czy armia czerwona byla mierna? Nie powiedzialbym. Nie sadze aby przegrali np.
ze wzgledu na to, ze mieli slabe jednostki bo zdazaly sie u nich formacje
naprawde niezle. Raczej sposob koordynacji poczynan obu skrzydel tu zawarzyl... Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Pomnik Polegli-Niepokonani nie będzie naprawiony ?
Pomnik Polegli-Niepokonani nie będzie naprawiony ?
"Systematycznie niszczony monument ma na razie pozostać z połamanymi krzyżami.
Konserwatorzy liczą, że ten widok poruszy opinię społeczną.

Dwa miesiące temu pomnik odrestaurowano i uzupełniono o krzyże oraz znaki
Polski Walczącej. Od tamtej pory dwa razy ktoś zniszczył krzyże. W końcu
października pomazał je czarną farbą, a w zeszłym tygodniu połamał im ramiona.

Kombatanci nie mają wątpliwości, że wandale są dobrze zorganizowaną, wyposażoną
w odpowiednie narzędzia grupą. - Na tym cmentarzu nigdy nie było takich aktów
chuligaństwa. Zaczęły się po postawieniu krzyży. Komuś zależy, żeby ta
nekropolia pozostała taka, jaka jest - bez krzyży, bez pamięci - twierdzi Wanda
Tkaczyk-Stawska, pseudonim "Pączek", uczestniczka Powstania Warszawskiego. - To
jacyś idioci. Może wojujący ateiści - zastanawia się Paweł Pietrusiński, szef
ekipy konserwatorów, która restaurowała i uzupełniła monument.

- Ze względów ideologicznych nie będziemy teraz niczego naprawiać. Nie ma
sensu. Agresja wobec krzyży będzie się powtarzać. Poczekajmy - mówi Paweł
Pietrusiński. - Ludzie muszą wreszcie zrozumieć, że to nie jest zwykła rzeźba
plenerowa, ale pomnik na masowym grobie.

- Takiego cmentarza nie ma w żadnym kraju - podkreśla Wanda Tkaczyk-Stawska. W
1973 r. na kurhanie z prochów wyrósł pomnik Polegli - Niepokonani autorstwa
prof. Gustawa Zemły. Choć monument wieńczy gigantyczną mogiłę, nigdy nie miał
znaku krzyża ani powstańczych emblematów. Takie były czasy.

Po latach starań byłym żołnierzom Armii Krajowej udało się to naprawić. Zdobyli
pieniądze na korektę: 100 tys. zł dała Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa,
zaś 50 tys. zł dorzucił wojewoda, prawny opiekun cmentarzy wojennych.
Prof. Zemła sam zaprojektował granitowe krzyże i "kotwice" Polski Walczącej,
które uzupełniły jego dzieło. Poprawiony pomnik gotowy był 1 sierpnia 2001 r.

Władze PRL-u robiły wszystko, by był nijaki, szybko zapomniany przez
warszawiaków. Starały się "rozmyć" jego powstańczy charakter, chowając tu m.in.
żołnierzy września 1939 r. i funkcjonariuszy milicji. Tabliczki informowały o
spoczywających w tym miejscu szczątkach ludu Warszawy, członków ruchu oporu
oraz żołnierzy z lat 1939-45. Ani słowa o powstaniu i AK.

We wczesnych latach 60. ze 177 zbiorowych mogił usunięto krzyże, zastępując je
tablicami z komunistycznym Krzyżem Grunwaldu. Od początku nie zezwalano też na
umieszczanie na grobach nazwisk zmarłych (w wyjątkowych sytuacjach zgody
wydawał ZBOWiD), co jeszcze potęgowało anonimowość nekropolii.

Skutek - dziś mało kto w stolicy zna historię cmentarza. Pozbawiony ogrodzenia
zielony teren traktowany jest jak park. Latem na kurhanie z prochów wygrzewają
się roznegliżowani panowie. - Chcieliśmy to zmienić. Zaczęliśmy od krzyży. To
był pierwszy krok do oddania sprawiedliwości naszym bliskim - mówi pani Tkaczyk-
Stawska.

Komitet chce doprowadzić do ogrodzenia nekropolii, wymiany Krzyży Grunwaldu na
emblematy powstańcze i wybudowania ściany pamięci, na której umieszczone będą
nazwiska pochowanych tu osób.
- Przede wszystkim potrzebna jest społeczna dyskusja o tym miejscu.
Uświadomienie, że to jeden z największych cmentarzy Europy. Oczywiście, można
postawić kamery i żandarma, ale czy to jest metoda? - pyta Paweł Pietrusiński.

Cmentarz Powstańców Warszawy przy ul. Wolskiej kryje szczątki ponad 104 tys.
ludzi - głównie poległych w powstaniu żołnierzy i cywili. Zwożono je tu po
wojnie z całego miasta i grzebano w zbiorowych grobach. Największą mogiłę
usypano z prochów 50 tys. ludzi, zamordowanych i spalonych przez Niemców na
Woli, w okolicach Pawiaka oraz w siedzibie gestapo w al. Szucha. W sierpniu
1946 r. wojskowe ciężarówki przywiozły tu 117 trumien z prawie dziewięcioma
tonami popiołu."

Nie rozumiem ludzi, którzy dopuszczają się takich barbarzynskich czynów. Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Dojrzalosc.....


8 X

Panstwo, ktore nie przyznaje prawa do manifestacji obywatelom, samo jest
sprawca nielegalnych demonstracji.
(...). Dzwonie do Drezna- Klotsche, czy przypadkiem nie wiedza czegos wiecej.
Glos Angeliki z bardzo daleka. Dzwonie do Amsterdamu. Aleksander calkiem z
bliska, jak gdyby siedzial w sasiednim pokoju. Martin zabiera mnie na kawe.
Podobno odwolano demonstracje na Theaterplatz. Aresztowano Uwe Lohsego. Pozorny
spokoj jego zony: nic gorszego juz mu sie nie przytrafi. (..) W radio Christa
Wolf prosi, by zastanowic sie, kto korzysta na demonstracjach, bo przeciez cos
takiego usztywnia przywodztwo. ... Ale samymi petycjami tez sie nie wskora.
(...)

Ale co dzieje sie na Prager Strasse? (ok. 22.00) Juz niemal stale blokady. W
srodku wzieto w kociol duza grupe, ale swiatlo neonow swieci cieplej, w niemal
spokojnie czekajacych ludziach jest cos kojacego. Oddzialy zolnierzy tez stoja
swobodnioej, tarcze trzymaja opuszczone. Przez x warstw policyjnego kordonu
wjezdza czarna limuzyna, nierzeczywista niczym nadciagajacy statek –widmo.
Oklaski! Czyzby wladza chciala z nami rozmawiac? Czyzbym byl na Hawajach? To
jak slysze, biskup. Rzeczywiscie maja byc rozmowy z burmistrzem. Chocby chciano
zyskac tylko na czasie, posrednio jednak oznacza to zalegalizowanie
demonstracji.

Poniedzialek , 9 X

Nasz dekarz tlumaczy mi, ze bicie nie jest takie straszne, bo przeiez przy
bijatyce tez mozna dostac. Da sie przezyc. Taki jest chyba cel tego walenia:
wylaczyc intelekt, obrocic argumentacje w jek. Dowiaduje sie okropnych detali,
najwyrazniej po demonstracjach tez bito aresztowanych-wole jednak zapisac
dopiero rzeczy w miare potwierdzone.

Uwe L. nadal w areszcie.

Wieczorem kosciol sw. Krzyza: mieszanina postaci, poniekad rzeczywiscie narod.
Wychodze. Ale bylem swiadkiem czegos, co tak naprawde sie nie dzarza, co nie
moze sie zdarzyc: „zgromadzenia narodowego“ zlozonego z tysiecy ludzi. Jakis
mezczyzna twierdzi, ze widzial, jak policja sama burzy ogrodzenie placu budowy,
ktore wedlug „Sächsische Zeitung“ zdemolowali rzekomo demonstranci. W rzedzie
za nimi kobieta, ktorej syn siedzi w Bautzen (piekne miasto, przyp. M.S.).
W ogole duze rozczarowanie, bo z natury rzeczy jednynym prawie osiagnieciem
jest sam dialog, i rzeczywiscie grozi niebezpieczenstwo, ze batiuszka Stalin
zakpi sobie ze wszystkich. Owszem, aparatczykom potrzebny jest czas... Trzeba,
by istniejacy na pewno wsrod nich reformatorzy doszli do glosu, i zeby miedzy
nimi nie wcisneli sie pseudoreformatorzy.
Wedlug naocznych swiadkow wtedy, kiedy ludzie zbierali sie po kosciolach...., w
pewnej odleglosci za krzakami staly wojskowe ciezarowki i wojskowe karetki.
Nadal klaniaja sie Chiny....
............
To dopiero poczatek.

cdn
Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: MAFIA 2
Temat trochę podupadł, w związku z tym garść nowych szczegółów:

- prace nad grą trwają od prawie pięciu lat; praktycznie zaczęły się w momencie zakończenia pracy nad pierwszą częścią.

- akcja gry składa się z dwóch odsłon. Pierwsza część opowiada o tym jak Vito i Joe dostali się do mafii. Vito po przybyciu na dworzec zaczyna od samego dołu, pracuje jako tragarz i drobny przestępca (kradnie samochody dla mechanika Mike'a Brusky'ego, w ten sposób poznaje wpływowego zbrodniarza Heryego Thomasino). Szybko wstępuje do amerykańskiej mafii Cosa Nostra i awansuje w jej hierarchii od sprzymierzonego do żołnierza.

- w Epire City rządzą trzy rodziny mafijne: Falcones, Clementes i Vinci. Podczas gry trzeba się zdecydować na jedną z nich. Tak czy inaczej, II część akcji to istny chaos. Pomiędzy rodzinami wybucha otwarta wojna, zaczyna się walka na śmierć i życie.

- Twórcy zapowiadają przypadkowe, niezależne od akcji zadania, przy pomocy których można polepszyć swój wizerunek i majątek. Za zarobione pieniądze można nabyć nowe wyposażenie, ubrania, jedzenie i samochody. Wszystko nie jest tylko na pokaz - całość została bardzo sensownie przemyślana, np. szybka zmiana ubrania jest przydatna, kiedy policja depcze nam po piętach. Jedzenie i picie dodaje błyskawicznie energii. W salonach za dużą gotówkę można dostać samochody, których na ulicy się nie znajdzie. Aby je bezpiecznie odstawić, można wynająć sobie miejsce parkingowe, co oczywiście kosztuje. Na temat pilnych zadań jeszcze nic nie wiadomo.

- Samochody w grze pozostają oldtimerami, ich wygląd nieznacznie się zmienia (opływowe linie, sportowe Heckflossy, brzmi nowocześniej niż w części pierwszej). Żaden z samochodów Mafii I nie powraca, ponad 50 nowych aut zostało zaś stworzonych od nowa. Wprawdzie klimat pozostaje zachowany zgodnie z rzeczywistością, a jedynie nazwy zostają wymyślone (Frigate - sportowe cabrio, Jefferson - duża limuzyna z winylowym dachem). Park samochodowy to także większe kalibry jak autobusy, ciężarówki wojskowe, pickupy i karawany.

- W Mafii I trzeba było stopniowo sobie przyswajać jak kradnie się najlepsze samochody. Teraz żeby móc uciec, można włamać się do każdego modelu.

- jeśli się nie uważa, można uszkodzić podwozie. W Mafii 2, żeby urzeczywistnić szkody samochodowe, zastosowano efekty w czasie realnym (zarysowania, dziury, odpryskujące szkło, odpadające części). Po zderzeniu krzywią się zakola, błotniki szorują o ziemię, maska podwiewa. Podczas strzelaniny kule dziurawią karoserię, a kto dokładnie celuje, strzałem w bak może szybko zlikwidować dane auto. Pod wpływem ognia pękają opony, lakier czernieje, pozostaje tylko spalony wrak.
- O samochody powinno się jednak dbać, trzeba wiedzieć kiedy oddać je do przeglądu, do naprawy, na myjnię (podczas jazdy po mieście na karoserii osadza się brud). Policja rozpoznaje kradzione samochody po ich kolorze, trzeba więc oddać je do przelakierowania. Podobno w Mafii 2 samochód można oddać do tuningu.

- Wprawdzie nadal trzeba dostosować się do reguł kodeksu drogowego (przede wszystkim jeśli chodzi o prędkość), tolerancja łamania prawa jest jednak bardziej liberalna niż w części pierwszej. Policja nie ściga tylko dlatego, że raz przejechało się na czerwonym świetle, ale jeśli chodzi o poważniejsze zbrodnie - mundurowi konsekwentnie depczą po piętach.

- Ten, kto niczym w amoku biega po mieście i strzela do zwykłych przechodniów doigra się w końcu - może być nawet ukarany przez swoich. Trzeba pamiętać, że mafii nie interesują zbrodnie bezcelowe, które nie przynoszą żadnych korzyści. Również szacunek rodziny spada, kiedy ta zbyt często budzi negatywne sensacje (specjalny wskaźnik czuwa nad poziomem szacunku i uznania dla rodziny).

- Walka bezpośrednia w Mafii 2 jest bardziej rozbudowana. Vito może teraz użyć praktycznie każdego przedmiotu i wykorzystać go jako broń. Jeśli ma pusty magazynek, atakuje kolbą od pistoletu.

- Na 16 km2 powierzchni Empire City, 2K Czech odtworzył miniaturę Nowego Jorku z lat 40-tych, wszczepiając w nią takie elementy jak Brooklyn Bridge, Empire State Building, czy Chrysler Tower. Mapka nie jest jednak wierną kopią NY i widać na niej liczne obiekty znane z innych metropolii. Miasto otaczają też autostrady, pojawia się kolej nadziemna. Z północy na południe płynie rzeka, w jej zakolu znajduje się Downtown z wieżowcami i powierzchniami biurowymi.

- Gra płynnie przechodzi z wnętrz na powietrze, nie ma czasów ładowania.

- pojawią się nawet takie smaczki jak deszczowy dzień czy różne pory roku. Co prawda zmiany te nie będą elastyczne, ale zostaną ściśle powiązane z przebiegiem akcji. Jak mówiliśmy na początku - Vito przybywa na dworzec zimą, klimatyczny mróz, śnieg stwarzają niesamowite wprowadzenie do gry.

PS. Mi osobiście bardziej Mafia 2 przypadła do gustu. Już nie tylko ze względu na uczciwość producenta względem graczy, po prostu bohater będzie fajniejszy. Lepiej gra się przystojnym włoskim imigrantem w garniturze, który jeździ fajowymi gablotami z lat 50-tych, stosuje się do pewnych zasad i w ogóle pod wieloma względami jest fajnym gościem. Niko Belić pod tym względem wypada słabiej, tak jakoś... prymitywniej. Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Donosy #4119, 2006-01-10 21:45 GMT

 *******        *****      **     **      *****        *****     **      **
 **     **    **     **    ***    **    **     **    **     **   **      **
 **     **    **     **    ****   **    **     **    **           **    **
 **     **    **     **    **  *  **    **     **      *****       **  **
 **     **    **     **    **   ****    **     **           **      ****
 **     **    **     **    **    ***    **     **    **     **       **
 *******        *****      **     **      *****        *****         **

DZIENNIK LIBERALNY       nr 4119                    Wtorek, 10 stycznia 2006
                                                             ISSN 0867-6860
=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
 Redakcja: Lena Bialkowska (naczelna), Michal Jankowski, Michal Pawlak.
 Listy: Lena Bialkowska, Bajonska 3, 03-963 Warszawa
 E-mail: <Donosy-Redak@fuw.edu.pl
 Copyright (c) 2006 by Michal Jankowski
=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Znowu mowa o koalicji

Niewykluczone, ze PiS i PO zasiada do rozmow koalicyjnych. Wg Donalda
Tuska bedzie to mozliwe jesli PiS przedstawi dobry projekt wspolnego
rzadu oraz wyrazi gotowosc do zlozenia konstruktywnego wotum
nieufnosci. Wg Jaroslawa Kaczynskiego powrot do rozmow o koalicji
bedzie mozliwy, jesli PO wyrazi chec do zdecydowanej walki z korupcja.
Tusk powiedzial, ze jest przekonany, iz koalicja PO i PiS bylaby
najlepsza dla Polski, a powolanie do rzadu Zbigniewa Religi i Zyty
Gilowskiej wskazuje, ze PiS wprowadza elementy programu Platformy.
Premier Marcinkiewicz jednak, mimo ze umowiony na rozmowe z Tuskiem,
aktualne szanse na powolanie koalicji ocenia jako nierealne.

70 poprawek

do projektu ustawy budzetowej na rok 2006 przygotowala Platforma
Obywatelska i od ich przyjecia uzaleznia poparcie dla projektu
budzetu. Budzet zamierza natomiast poprzec Samoobrona. Nie wiadomo co
zrobi LPR, Roman Giertych powiedzial, ze projekt budzetu przewiduje za
male oszczednosci w administracji i za duze dochody z prywatyzacji. Na
pewno nie poprze budzetu SLD. Jak oswiadczyl Wojciech Olejniczak,
Sojusz nie zgadza sie z polityka rzadu i nie chce brac na siebie
odpowiedzialnosci.

Projekt ustawy

powolujacej Centralne Biuro Antykorupcyjne zostal przyjety przez rzad.
CBA ma byc nowa sluzba specjalna panstwa, ktora ma scigac korupcje,
m.in. w instytucjach publicznych, samorzadzie terytorialnym oraz
zwalczac przestepstwa godzace w interesy ekonomiczne panstwa. Bedzie
miec uprawnienia do sprawdzania oswiadczen majatkowych osob
publicznych. Wg Julii Pitery (PO), bylej prezes Transparency
International Polska, CBA nie rozwiaze problemu korupcji w Polsce.
Pitera uwaza, ze rzad powinien wyjasnic "dlaczego instytucje, ktore w
swoich uprawnieniach maja zwalczanie korupcji, takie jak Agencja
Bezpieczenstwa Wewnetrznego, Centralne Biuro Sledcze, prokuratury,
wydzialy do walki z korupcja w komendach wojewodzkich policji, nie
wypelniaja swoich obowiazkow w tym zakresie".

Pierwsze wizyty zagraniczne prezydenta

Kaczynskiego to podroz 26 stycznia do Watykanu i 30 stycznia do Pragi.
Na luty planowana jest wizyta w USA.

Lekarze domagaja sie

dymisji wicepremiera Ludwika Dorna, ktory zagrozil lekarzom rodzinnym
wzieciem "w kamasze" i zmuszeniem do swiadczenia uslug medycznych. W
sobote Krajowy Zjazd Lekarzy zakonczyl sie podjeciem uchwaly, w ktorej
lekarze m.in. wzywaja do dymisji szefa MSWiA Ludwika Dorna za
publicznie wypowiedziana grozbe w stosunku do lekarzy rodzinnych.
Rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll w Radiu TOK FM ocenil,
ze wypowiedz Dorna byla "na granicy" grozby bezprawnej i ze prawo nie
zezwala na takie potraktowanie lekarzy. Rzecznik MSWiA oswiadczyl, ze
reakcja lekarzy jest niewspolmierna do wypowiedzi ministra i dlatego
Ludwik Dorn nie zmienil zdania i nie przeprosi lekarzy.

Totalny paraliz komunikacji

w Warszawie, po praskiej stronie, po wypadku wojskowej ciezarowki,
przewozacej w kontenerach amunicje. We wczesnych godzinach
popoludniowych ciezarowka przewrocila sie u zbiegu Ostrobramskiej i
Plowieckiej na Pradze Poludnie. Policja wyznaczyla strefe ochronna, do
akcji zostala wlaczona straz pozarna i saperzy, a kierowcy, mimo
wyznaczonych objazdow utkneli w wielogodzinnych korkach. Skrzyzowanie
odblokowano dopiero wieczorem.

80 lat soltysa Kierdziolka

Odtworca popularnego soltysa z Chlapkowic, aktor, pisarz i rezyser
Jerzy Ofierski konczy 80 lat. Ofierskiego uhonorowano w latach 90.
mianem "honorowego soltysa III RP". W 1997 roku zostal honorowym
obywatelem Ostrowa Wielkopolskiego - miejscowosci, w ktorej sie
urodzil. Jest tez honorowym obywatelem Syracuse USA i wielu wsi w
Polsce. Od prawie 60 lat wystepuje na polskiej estradzie, w teatrach
rewiowych, radiu i telewizji.

Pogoda

Mroz, ok -5 C i slonecznie.

+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+
 Wszystkie prawa zastrzezone.
 Regularna redystrybucja bez zgody redakcji zabroniona.
 Dopuszczamy obrot pojedynczymi numerami archiwalnymi.
 Prenumerata: na zyczenie. Dystrybucja: automatyczna lista
 dystrybucyjna e-mail oraz Usenet news, grupa pl.gazety.donosy
 Archiwum: http://www.fuw.edu.pl/donosy zawiera numer biezacy,
 numery archiwalne oraz instrukcje zapisywania sie na liste
 i wypisywania sie z listy abonentow.
+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+- koniec numeru 4119 -+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Komisja Europejska zbada sprawę więzień CIA
> wyraznie nie pamietasz juz co owi Serbowie robili
> w miejscu gdzie spadly na nich NATO'wskie bomby...

Ho!ho! Pamiec mnie jeszcze nie zawodzi. Milosevic i jego kolesie byli oskarzani
o wymordowanie (w szczycie) 100,000 kosowskich Albanczykow. W koncowym
sprawozdaniu pani(?) del Ponte na forum ONZ podano ilosc odnalezionych przez
miedzynarodowe zespoly medycyny sadowej cial, nieco ponad 2000.

Najwyrazniej czytasz jedynie GW i stad twoje informacje o zbrodniach Serbow.
Jedna informacja nabrala swego czasu wiele rozglosu. Wielu albanskich swiadkow
twierdzilo, ze widzieli jak wojskowe ciezarowki zwozily setki zwlok do szybu
kopalni Trepka. Francuskie i niemieckie zespoly nie znalazly tam ZADNYCH sladow
cial. A co z tym albanskim konwojem, co z malutka Malica, ktora amerykanski
pocisk zabil na nocniku w lazience?

Prawdopodobnie nie sledzisz juz procesu Milosevica (bo kogo to teraz
interesuje), ktory ciagnie sie juz ponad cztery lata i nie bardzo wiedza co z
nim zrobic. Najlepszym dla oprawcow wyjsciem bylaby jego smierc - np. atak serca.

Niedawno Milosevic zademonstrowal w czasie procesu tasme video na ktorej wysoki
urzednik do spraw Jugoslawii, lord Ashdawn, instruowal albanskich terrorystow z
AWK (KLA).

> przypomij sobie tez zbrodnie dokonane przez poprawnych
> "ideowo" w Angoli, Kambodzy, Laosie itd...

I co? Kto byl inicjatorem tych wszystkich zbrodni? Kilka milionow zamordowanych
ludzi, ponad 50,000 zolnierzy amerykanskich i co? Vietnam polnocny wygral.
Zastanow sie jak moze wygrac z taka potega jak USA, rezym nie majacy poparcia
wlasnego spoleczenstwa?

> przypomnij sobie tez gazowanych przez saddama Kurdow,
> Iranczykow

Skad ten glupi Saddam mial gaz bojowy? Pewnie od Zwiazku Sowieckiego!
Dlaczego Carter i Reagan nie martwili sie wtedy Iranczykami, ba nawet sluzyli
Saddamowi swoim wywiadem i gdy tzw. "fala ludzka" czyli dziesiatki tysiecu
irakijczykow mialo uderzyc na Basre, podsuneli mu mysl uzycia tam wlasnie gazow.

> przypomnij sobie urzynanie glow niewinnych ludzi
> przez islamskich bandytow w Iraku...

Nie popieram i nigdy nie popieralem urzynania glow komukolwiek, nawet winnym.
Czy ci ktorym ucinano glowy byli naprawde niewinni? To co robili w okupowanym
Iraku? W wiekszosci wypadkow kolaborowali z okupantem. Ty jako Polak (?)
powinienes wiedziec co w czasie wojny i niemieckiej okupacji robiono z
volksdojczami i kolaborantami.

Poza tym uwazam, ze zrzucenie 2000 funtowej bomby na osiedle mieszkaniowe w
Bagdadzie powodujace smierc setek ludzi (przypomnij sobie malego chlopca Ali.
ktoremu zabito cala rodzine a jemu oberwalo wszystkie konczyny) jest znacznie
wieksza zbrodnia.

Niewinna amerykanke czeskiego pochodzenia, pania Rozicka, zabito w czasie ataku
na konwoj amerykanski. Oficjalnie okreslono te smierc jako przypadkowa, zas
samochod zwolnionej przez powstancow wloskiej dziennikarki zostal ostrzelany
przez amerykanski patrol i jeden z najlepszych wloskich agentow zostal zabity.

Chyba wiesz jak Amerykanie okreslaja mordowanie ludnosci cywilnej? Nazywaja to
"collateral damage".

> doucz sie historii nieuku, moze dowiesz sie cos o arabach,
> skad pochodza i jak rozprzestrzenili sie po calym Bliskim Wschodzie
> i Afryce Pln... moze dowiesz sie tez czegos o islamie...
> i jego ekpansji...

Egipcjanie sa Arabami i mieszkali tam odkad swiat pamieta. Napewno nie mieszkali
tam Anglicy, czy Francuzi, czy Wlosi, czy nawet Zydzi. Nie wiem jak daleko
chcesz sie cofac w historii regionu, ale jeszcze pareset lat temu tereny obecnej
Hiszpani zamieszkale byly przez Arabow. Nie trudno znalezc tego slady i
podziwiac wspaniala arabska architekture. Pojedz do Grenady lub jeszcze lepiej
Rondy.

Cofanie sie w historii niewiele pomaga a jedynie rozdmuchuje konflikty.
Pamietam, jak za czasow PRL-u dokumentowano polskosc Wroclawia. Ze tu orzel
piastowski, a tam polska nazwa ulicy a wystarczylo wejsc do sraczyka na
Politechnice Wroclawskiej i zamknac zamek w drzwiach. Napisy byly po niemiecku.

Wracajac do Serbow i historii, to narod ten byl naszym najwiekszym sojusznikiem
w czasie II wojny swiatowej. Natomiast Albania i Chorwacja wspoldzialaly z
hitlerowcami. Wspomnij chorwackich Ustaszy, obozy smierci straszniejsze ponoc od
niemieckich, albanskie oddzialy SS. To historia, ktora nalezy pamietac ale nie
nalezy jej stosowac. Niech Bog chroni Polske i Ukraine od wykopania
historycznego miecza.

> wystarczy zapoznac sie z choc jedna "odezwa" islamskich
> bandytow - ich celem jest ZNISZCZENIE zachodniej cywilizacji...

Tymczasem "zachodnia cywilizacja" niszczy Islam, zabytki naszej kultury, kolebke
NASZEJ CYWILIZACJI. Co zrobiono z Muzeum w Bagdadzie, co zrobiono z prastarym
Babilonem? I w tym drugim przypadku uczestniczyli "nasi chlopcy", ktorzy na
ochotnika poszli walczyc o "wolnosc nasza i wasza". zCHANBILI MUNDUR POLSKIEGO
ZOLNIERZA. Nie tak jak legionisci Dabrowskiego, czy Polska Armia na Zachodzie w
latach 1939- 1945, KTORA TO IMIE ROZSLAWILA.

> wystarczy wyciagnac wniosek chocby z ponad 60% frekfencji
> w referendum konstytucyjnym... w Polsce, bez zamachow
> do wyborow chodzi 40-50%...

Moze dlatego, ze u nas nie ma na ulicach czolgow i helikopterow nad glowami.
Porownaj te dzisiejsze procenty z tymi gdy kraj nasz znajdowal sie pod sowiecka
okupacja, mniej widoczna golym okiem niz ta amerykanska w Iraku. Zobacz wyniki
slynnego referendum "3xTAK".

I prosze nie wyzywaj mnie od nieukow, bo nawet jesli nim jestem to ja ciebie nie
wyzywam. Zachowuj sie kulturalnie (o ile potrafisz).

Zobacz reszt wypowiedzi



Temat: Libański watażka z lat wojny domowej wychodzi n...
>1to jeszczę pare releksji w istocie czytając Kapuścińskiego czy Giełżyńskiego
postwa amerykanów za czasów szacha Rezy Pachlaviego była hańbiąca( mam nadzieję
że dochowali rzetelności wspomniani autorzy i to co napisali było zgodne z
prawdą)<

1951-1953 to okres demokratycznych zmian i euforii narodowej na fali
nacjonalizacji nafty zagrabiona przez Anglików miała odtąd słuzyć Irańczykom
ale niestety wypadki potoczyły się inaczej, Londyn zwinął personel techniczny,
część urządzeń i wycofał tankowce należące do AIOC(Iran nie posiadał własnej
floty tankowców). Mossadek pojechał do Waszyngtonu negocjować zakup nafty przez
USA jednak Eisenhower odmówił i zarządził blokadę handlową aby zmusić Iran do
anulownia nacjonalizacji AIOC, następnie Iran wobec angielskich oskarżeń wygrał
sprawę przed międzynarodowym arbitrażem pod egidą ONZ, potem prowadził
negocjacje z Włochami i Japonią w odnośnie sprzedaży ropy -ale USA montowały
już zamach stanu a na dwa kraje wywarły presje polityczne, kryzys irański
wszedł w decydujace stadium i wtedy USA zaczęły planować "operację Ajax"
Amerykanie również próbują drogą dyplomatyczną naciskać na Mossadeka. Premier
jest nieugięty. Ma za sobą poparcie całego narodu. Wobec szantażu i gróźb
podaje się do dymisji lecz parlament ponownie go wybiera. Wnosi sprawę pod
obrady ONZ i sprawa roztrzyga międzynarodowy arbitraż. Iran wygrywa. Tłum
entuzjastycznie wynosi Mossadeka na ramionach. Teraz zaczyna się robota dla
CIA. Część deputowanych zostaje przekupiona w celu sabotowania prac rządu.
Prasa równie sprzedajna publikuje kłamstwa o rzekomej infiltracji
komunistycznej gabinetu premiera. Faktem jest że partia komunistyczna Tudeh
popierała politykę Mossadeka, pozostając zdelegalizowaną choć nie
prześladowaną. Mossadek rozważał również rozmowy z radziecką misją handlową
odnośnie zakupu ropy. Oficerowie wojska i policji szkoleni pod koniec lat 40-
tych przez amerykańskiego generała Schwartzkopfa również dają się skorumpować.
Podobnie niektórzy urzędnicy. Wobec obstrukcji parlamentarzystów i spisków w
wojsku Mossadek rozwiązuje Madżlis i usuwa skompromitowanych oficerów.
Do akcji wchodzi agent CIA Kermit Roosevelt ( wnuk Theodora Roosevelta )
chojnie rozdając pieniądze komu trzeba. Działania porzedza narada w Alpach z
udziałem szefa CIA Dullesa, ambasadora w Teheranie Hendersona, księzniczki
Ashraf –siostry szacha i genarała Schwartzkopfa. Ten ostatni werbuje do spisku
generała policji którego szkolił - Zahediego. Efekt narady – 13 VIII 1953 szach
wydaje dwa dekrety : jednym odwołuje Mossadeka, drugim mianuje premierem
generała Zahediego. Oficerowie przybyli wręczyć wypowiedzenie Mossadekowi
zostają aresztowani. Wojsko staje w obronie rządu a na ulice wylegaja tłumy
emonstrując poparcie dla premiera. Szach przestraszony obrotem spraw ucieka
zagranicę. Na wieść o wyjeździe Pahlawiego ludzie obalają jego pomniki. Jednak
Mossadek nie likwiduje monarchii. Teraz zaczyna działać ze zdwojoną energią.
Roosevelt. Na przekupienie urzędników, oficerów i masowe łapówki jego ludzie
wydali około 20 mln dolarów. Akcja została wyznaczona na 19 VIII 1953.
Entuzjaści monarchy mnożą się w cudowny sposób. Grupy teherańskich lumpów i
kryminalistów zostają załadowane na wojskowe ciężarówki i jadą z portretami
szacha domagając się jego powrotu. Razem z nimi maszerują bandy teherańskich
zapaśników kierowane przez niejakiego Timura „Bezmózgiego”. Zwolennicy szacha
kierują się w stronę willi Mossadeka. Akcją dowodzi z wieżyczki czołgu Generał
Zahedi. Nie znajdując lokatora plądrują dom. Mossadek chroni się w placówce
organizacji międzynarodowej. W tym czasie siły porządkowe strzelają podczas
demonstracji poparcia dla premiera.( dowodzący akcją generał przeszedł na
stronę Zahediego w czasie jej trwania ) Na ulicach Teheranu szaleją bojówki
szacha, linczując sympatyków Mossadeka. Oddziały wierne premierowi składają
broń pod koniec dnia. Mossadek poddaje się i zostaje aresztowany. Szach wraca
z Rzymu i mianuje premierem Zahediego. Staje się dyktatorem i marionetką
Ameryki. W wyniku terroru po zamachu zamordowano około 5000 osób. Mossadek jest
sądzony za „zdradę państwa” i osadzony dożywotnio w areszcie domowym gdzie
umiera w 1967. Irańska nafta zostaje podzielona następująco 40 % - USA, 40 % -
Anglia, resztę dostają
Francuzi i Holendrzy.


>2 ale nie zmienia to faktu że Chomeini wprowadził nową odmianę barbarzyństwa w
Iranie<

rewolucja irańska zamieniła się w tyranię ajatollahów na dobre około 1980-1981,
wystąpiły przeciw tej nowej dyktaturze rózne siły od mudżahedinów ludowych i
fedainów ludowych poprzez liberalnych nacjonalistów z Frontu Narodowego i
demokratów aż po komunistów z Tudeh, moment kulminacyjny to ucieczka za granicę
świeckiego prezydenta Abolhassana Bani Sadra, który dołączył do rewolucyjnej
opozycji na emigracji skupionej głównie we Francji(tak jak przywódca Frontu
Narodowego Shapour Bachtiar)

>3 co do składu płciowego zakładników zajętej ambasady nie mogę go znaleźć w
żadnej książce więc z chęcią się dowiem jaki był<

dzieci nie było, były kobiety ale tym zakładnikom nie stała się żadna fizyczna
krzywda, byli jedynie trochę maltretowani psychicznie

>4 Mossadek był patriota ale jednocześni jak wszystkim "patriotom" z których
składał się ruch niezaangażowanych w trzecim świecie to bliżej mu było do
Moskwy niż do wolnego świata i wyraźnie u wszystkich występował wirus
socjalizmu<

Ruch Niezaangażowanych powstał dopiero w 1955 roku w Bandungu tak więc Mossadek
w 1953 nie mógł do niego przynależeć


Zobacz reszt wypowiedzi



Strona 2 z 3 • Zostao znalezionych 98 wypowiedzi • 1, 2, 3
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Zuzki portal. I już.